Wyprzedzę fakty. Następnego dnia rano dowiedzieliśmy się, że czwarty punkt poprzedniego dnia był ostatnim. Punkty na Cergowej i w Iwoniczu się nie liczyły! Skandal! Co udało się nam odrobić, to nam odebrali. Dlaczego tak? Bo podobno MPN zawracał innych z terenów parku. Pytam się: Co mnie to kur… obchodzi!?! Moja wina? Odebrali mi ochotę do ścigania się. Służba leśna zatrzymywała część zawodników! Jak coś takiego może się zdarzyć? Czy super org nie rozmawiał z władzami Parku? Skandal, zresztą nie jeden (ale o tym później). To było jak kop w jaja. Teraz to ja już nie wiem na którym miejscu jesteśmy w generalce i ile minut nas dzieli od innych.