Zastanawiam się na ile wyjazdów jeszcze pozwoli moja motywacja, która czołga się gdzieś na poziomie kostek (przyjrzyj się gościowi na zdjęciu dokładnie, bo i Ciebie to może kiedyś spotkać). Najgorsze jest to, że na TC zgubiłem okulary, których już nie produkują i muszę się bujać z przytartymi B’twinami :/