Motywacja Agi zaskakuje. Powiedziałem jej rano, że kluczem do zrobienia tej trasy jest: nie tracenie czasu na postoje. Tak też było do Schroniska. Zatrzymaliśmy się tylko na chwilę na banana :) Prawda jest taka, że przez większość czasu jechałem za nią ( lub pchałem ). Ostatnio ( po TC) jestem zajechany rowerowo. Wolę prowadzić niż walczyć o wzniesienie… dziwne, wiem już jak to jest, gdy ciągnąłem za sobą Jurka :) Pełny Luuuzzz...