Pasmo Żurawnicy x2, czyli jak z pętli zrobić 8mkę.
Niedziela.
Słonecznie.
Zembrzyce.
Ostatnio byłem tutaj z Agą, a było to bardzo dawno temu. Tutaj jest relacja. Początki jazdy na elektryku to sprawdzanie, na ile można polegać na baterii, a ile na swoich nogach. Ile w górę wyjedzie przy oszczędzaniu, a ile mocno, czyli w sumie prawie sam rower.




Pasmo Żurawnicy mija przyjemnie i potem przez Gronik wspinam się żółtym na Leskowiec (tu nie ma lipy, dużo mocy z silnika, chyba padł rekord podjazdu).
Oszacowałem, że mogę zrobić „mocny” podjazd.
Czy da się ułożyć dobrą trasę w Beskidzie Małym bez Leskowca?
Dużo ludzi, ale czy mogło być inaczej?
Z Leskowca lecę w stronę Śleszowic z małą przerwą pod Schroniskiem.
Szlaki są szerokie i mało wymagające.


Ze Śleszowic muszę zdublować trasę przez Pasmo Żurawnicy, ale odbijam na zielony szlak przez Lipską Górę do Suchej.



Trasa ułożona w ósemkę daje rade.


W zasadzie z Suchej nie ma już co wymyślać dalej i szlakiem „Amber Greenway Trail” wracam do samochodu.
https://connect.garmin.com/modern/activity/14782984178
VIDEO
Tym razem to tyle, do następnego lub zobaczenia na szlaku!
