||

gdy szukasz nowych tras.


Gdy patrzysz na mapę regionu, gdzie już tyle razy byłeś, to ciężko wyszukać coś nowego. Jednak Gorce to bardzo fajne góry i zawsze jakaś kreska się znajdzie.

Ten wyjazd to próba Agi na wyjechanie e-rowerem na ponad 2000m, taki mini teścik do realizacji mega marzenia…

Jak widać start z Rabki-Zdrój i wjazd na Przełęcz Jama, a tam pojazd na Tobołów od nowej strony.

Żeby nie było tak kolorowo, to jak zwykle na mapie to wygląda dość fajnie, ale chwile trzeba było walczyć z rowerem (czytaj pchać, przenieść). A walka w tym przypadku to WALKA. Tego nie da się gówna nosić.

Z Tobołowa klasycznie na Halę Turbacz, potem Przełęcz Borek, potem zlecieliśmy do Papieżówki. Bardziej z ciekawości, bardzo dawno tam nie byliśmy. Trochę przez to oddaliśmy wysokości…

Hala Turbacz
Przełęcz Borek

… co przypłaciłem cierpieniem na podjeździe na Jaworzynę Kamienicką. Oszczędzając baterię, wytoczyłem się powoli za Agą i usiadłem na ławce pod kapliczką, gdzie na tamtą chwilę miałem dość. Miałem dość jak na wyjazdach na analogu bez formy, co mi się ostatnimi czasy zdarzało prawie za każdym razem.

Hala pod Jaworzyną Kamienicką
Hala Młyńska
GOPRówka pod Turbaczem

Z hali jedzie się już jakby lepiej, jakby znany teren, jest tak jakby góra-dół-góra-dół. Gdy docieramy pod Turbacz, Aga dostaje wyczekiwaną kawę, a ja kolejny odpoczynek (bo nogi mam już wypalone jak jej kawa).

Ostania część trasy do przejazd do Obidowej, gdzie zaliczamy jak na Gorce dość kamienisty zjazd. Na szczęście z rowerem rozumiemy się coraz lepiej.

Z Obidowej wspinaczka na Stare Wierchy, gdzie Adze zostaje kilka % baterii i wiadomo, że trzeba wrzucić te dodatkowe 2kg z MOJEGO plecaka (zapas widoczny na filmie).

Na zapasie spokojnie zjeżdżamy już przez Maciejową do Rabki, czyli pod auto i na tym kończy się nasz wyjazd. Niestety niby brakło do 2000m w pionie, ale niektóre źródła podają, że jednak mogło być więcej. Tak czy inaczej traska kozacka, dużo fajnych km i widoków. Gorce mają w sobie to małe coś… Cyk, jeszcze pamiątkowe zdjęcie na słoniu.

P.S. Zostało mi 21% baterii, szkoda, że nie wiedziałem tego podczas podjazdu z Papieżówki…

https://connect.garmin.com/modern/activity/14900706745


No i to było by na tyle. Do następnego lub zobaczenia na szlaku.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *