Ekipa załatwiła nocleg za 20zł i zmyliśmy się z mety. Wieczorem po czymś co miało przypominać dekorację, dowiedzieliśmy się, że etap 3 kończy się w Ochotnicy Górnej, a nie w Szczawnicy (czyli 35-40km wcześnej). W sumie i dobrze, choć tego etapu to akurat będzie szkoda, bo fajne tereny. Masaż i spanie.