Na zakazanym odcinku napotykamy dwukrotnie leśników (w tym jeden był w pełnym umundurowaniu) i na szczęście mieli dobry dzień lub byli zbyt zajęci (a być może jedno i drugie) by wdawać się w rozmowę z nami. Z uśmiechem wymieniliśmy „dzień dobry” i jechaliśmy dalej.