Przez Kiczorę do Przełęczy Kubalonka wiedzie bardzo fajny odcinek: kamienisto –korzeniowy przekładaniec. Dość trudny technicznie, zwłaszcza, gdy jest mokro tak jak dzisiaj. Piotrek na swoim sztywnym Poisonie toczy niesamowitą walkę o przetrwanie. Tylne koło rzadko kiedy na dłużej trzyma trakcję na kamienistych sekcjach. Uroki maratońskiego roweru :) Szacun!