Na przełęczy odbiliśmy a lewo do czarnego szlaku, który prowadzi do schroniska na Hali Rysianka. Około 200m było kompletnie nieprzejezdnych ( idąc pieszo też był problem). Tutejsi drwale mieli w poważaniu istotę szlaków w górach. Ścięte drzewa leżały wzdłuż na ścieżce zmuszając nas niejednokrotnie do przebijania się przez gałęzie do kolan...