Na Hali Pawlusia (cudowny widok) nasza ścieżka ucieka do lasu i tam zaczyna się walka z przyrodą. Jeden z ciekawszych technicznie odcinków wiodący w dół. Spotykam turystę, który zmierza w przeciwnym kierunku i mówi, że bardzo ciekawy szlak. Odpowiadam mu, żeby wyobraził sobie jak musi być na rowerze w drugą stronę. Słyszę kolejne pytanie: Próbowałeś kiedyś w drugą stronę? Odpowiadam: "Chyba żartujesz" i ustawiam banana na twarzy :)