Częściowo szlaki piesze są zniszczone przez karczowanie lasów. W polsce nikt się tym nie przejmuje. Krzyk kilkunastu rowerzystów nie jest zauważalny przez nikogo. Przecież i tak nic nie zdołamy zmienić. Tak czy owak końcową trasę mylimy i zamiast zjechać do Węgierskiej Górki czerwonym przez Abrachamów (wszystko terenem)....