W sumie każdy dojechał i to się liczy. Każdy z nas był bardzo zadowolony z trasy. Byłoby super, gdyby na trasę można było startować od godziny powiedzmy 9tej do godz powiedzmy 11tej(wszyscy, bez podziału na Giga czy Mega). To dałoby dużo mniejszy tłok na trasie (dla mnie zjazdach!) i każdy mógłby dostosować taktykę do swoich potrzeb. Ja gdybym wiedział, że czas zacznie liczyć dopiero po przekroczeniu bramki to poczekałbym jeszcze z 30-45min by mieć spokój na pierwszych kilometrach. No nic. Teraz czeka nas maraton w Szczawnicy!