Na Prze(c)hybę częściowo prowadzi droga ułożona kostką. Dramat dla full’a. Co każda „kostka” to zawiecha wpada i traci się dużo więcej energi niż miałoby się HT. No ale coś za coś. To 11km trwało dłużej niż przypuszczałem, ale podjazd ciekawy, może dlatego, że jechaliśmy nim pierwszy raz i nikogo nie spotkaliśmy na drodze.