Podsumowanie: Tempo – ostre, chyba najszybszy wypad w tym roku (na następny dzień czułem nogi). Trasa – fajna, bo zróżnicowana. Pogoda – wyborna, choć trochę parno. Ekipa – Dzięki Piotrek, że pojechałeś, bo gdyby nie ty, to siedziałbym w domu i znowu poszedłbym na siłkę. W zimie może tym razem nie zrobię sobie kuku i spokojnie przygotuję się kondycyjnie, by nie umierać na kole :P PoZdRo.