Docieramy do Chaty Wuja Toma w bardzo mocnym tempie. Piotr ani razu nie zsiadł pod górę wcześniej ode mnie :) , ale jak ja zsiądę to za chwilkę też pcha :] Heh zastanawiałem się nad tym zjawiskiem :P Jako, że Chata oferuje szeroki wachlarz atrakcji (m.in. ten oto WC) to zamawiamy kiszkę i grochówkę (chyba).