Podjazd pod Obycz przypomina nam, że po intensywnych opadach nie można tak szybko zapomnieć i jeszcze przez pewien czas w lasach będzie bardzo miękko. Bartek walczy ze swoimi oponami (Huthinson Python), które absolutnie nie nadają się na coś więcej niż ambitne niedzielne wycieczki po Swoszowicach :)