Jako, że byliśmy w tak zwanej dupie, to postanowliśmy pocisnąć na krechę w prawo w dół. W prawo, bo po tej stronie będzie krótsza droga do Myślenic. Po większych i mniejszych przygodach wypadamy do Budzowa i przez Sułkowice wracamy (16km) do Statku bazy. Na koniec dodam, że tym razem zapomniałem zabrać mapę :)
Kolega Makowski naprawdę mnie zdenerwował i przy pierwszej dobrej okazji pocisnę tą pętlę, choćbym miał ją kręcić sam! PoZdRo.