Kończy się w mieścinie przy „kompleksie” rekreacyjnym. Powót tej trasy jest zaplanowany na mapie szutrami i asfaltem, co jednak na porę dnia (właściwie to minęło dopiero ok. 2h) jest bezsensowne. Kierujemy się zatem niebieskim szlakiem na Pobliską „Bożą górę”, na której usytuowany jest mały kościół i skąd rozciąga widok na pobliskie i dalsze tereny.