Na studzionkach bukłaczek napełnia mi miły gospodarz, mówiąc: "Mam nadzieję, że nie dożyję czasów, gdy za wodę do picia będzie się płacić". Wraz z wysokością zdobywamy kolejne muchy, które będą nam towarzyszyć aż na szczyt. Praktycznie nie da się robić zdjęć :|