Kwietniowy słoneczny poranek ma to do siebie, że temperatura oscyluje w okolicy 10st. Jadąc ok. 20km/h robi się ok. 5st. Co dla bikera ubranego w krótkie spodenki i krótki rękaw jest zabójcze. Rudy był właśnie tak ubrany. Tak stracił swoje pierwsze życie :) Rudy wyśmiał pomysł Bartka by na przetarcie (w tym roku na rowerze zrobił zero kilometrów) wybrać lasek wolski i rzucił wyzwanie górom.