Po chłopakach widać, że jest ostro. Dla mnie im jest ostrzej pod górę, tym bardziej się wkur... że nie będe tędy zjeżdżał :/ Wypychamy rowery na żółty szlak by później dojechać/dopchać do przełęczy. Burza dudni nad głowami, co nie jest zbyt fajne. Przypominam sobie wtedy te wszytkie tabliczki w górach, co mówią, że tu zginął taki i taki raniony śmiertelnie piorunem....