Właściwie to teraz, żeby ominąć asfalt do auta, które zostało pod Św. Kaśką :) będziemy się starać przebić przez Pasmo Orłowińskie. Najpierw trzeba przebić się do sklepu :/ Ponieważ (o czym nie wspomniałem wcześniej) nie mam plecaka, który został w moim pokoju, nie mam też wody! Co się udało to upchałem po kieszeniach, ale 2L bukłak raczej się nie zmieści…