Teraz wreszcie wkręcimy się w okolice, gdzie będzie więcej jazdy terenem. Trochę ścieżek, trochę ubitych dróg, ciągle pagórki ( właściwie to mało było odcinków czysto płaskich). Kierunek Sucha Góra razy dwa (nie wiem dlaczego dwa szczyty – jeśli je tak w ogóle można nazwać – nazywają się tak samo :)