Trasa pod Jamną właściwie niczym szczególnym nie zachwyca, dużo asfaltu, trochę ubitych dróg gruntowych. Pod kościołem (który w środku cały wykończony jest z drewna) robimy sobie przerwę na drożdżówy zakupine jeszcze w Ciężkowicach. Przy takiej pogodzie smakują rewelacyjnie.