|
![]() |
| Przez Śliwnik docieramy do miejsca ze zdjecia nr 5 i niestety lub też właśnie dobrze atakujemy zjazd poraz drugi :) Gdy tylko Jerzy uruchamia układ czynny ruchu z maksymalnym momentem obrotowym urywa mu się łańcuch rozrządu. Właściwie to i dobrze, bo po chwili po drodze wjeżdża auto! Nie wiadomo co by było, gdyby nie przymusowy serwis. Czasem to człowiek ma wiecej szczęścia niż... no właśnie czego? Przez Osieczany cisnąc większość w dół docieramy do Myślenic i statku matki. Koniec zabawy na dziś i chyba tego roku :( PoZdRo. |