Ja, Piotrek i Mateusz wbijamy się na Małastowską i ciśniemy zielonym 6km, by przed Sołtysią Górą odbić w lewo do drogi na Leszczyny. Na paśmie trzeba uważać, bo plama błota może okazać się pułapką topiącą rower po osie! Widać to na zdjęciu. Tylne koło uwalone kompletnie. Trochę to odbierało przyjemność, bo trzeba było jechać wolniej :/