|
|
|
| Aga powiedziała kiedyś, że jak tak bedę zjeżdżał to się to źle skończy. Nie wiem czy spotkanie z matką ziemią było już TYM "źle się skończy", czy tylko ostrzeżeniem przed nim. Ogólnie chodzi mi o to, że zaliczam uślizg przedniego koła w koleinie. Pamiętam tyle, że uderzam kaskiem o kamienie i zdzieram wszystko co mam z prawej strony. Gdy zjawia się Jurek to już stoję i oglądam "straty". Gdy już wiem, że jeszcze żyję dociera do nas obrazek ze zdjęcia. A na focie jest opona Jurka i mała niespodzianka |