Przez Malinowską Skałę, Baranią Górę, Karolówkę, Beskidek, Przeł. Kubalonka i Koźnice mamy zamiar dostać się do Wisły. Nie mija 5min od startu, a już Jurek łapie kapcia. Jest czas by m.in. skasować licznik, co mi się nie udaje, a z czego się wszyscy pewnie po cichu śmiali. Przecież to takie proste…