Pierwszy przystanek robimy w Ryglicach na zakup prowiantu na resztę drogi. Część od razu ładujemy w kichę, co by się lepiej jechało :)
Na niby rynku odbywa się handlowanie wszystkim. Na stoisku z ubraniami widziałem kieckę na niedzielny wypad do kościoła wiszącą zaraz obok różowego dresiku z zamszu :) Podstawa biznesu to dotrzeć do jak najszerszej ilości klientów!