Tak też się kończy w tym roku rowerowanie. Trochę się działo. Wykręciłem ogromną ilość treningowych kilometrów. Dzięki temu pewnie przetrwałem TC. W następnym już nie przewiduję tak intensywnych przygotowań ( i tak jest, bo mamy połowę lutego, a ja mam 0h wysiedzianych na trenażerze ). Sprzedałem ramę Reigna. Zobaczymy co dalej…