Trzeba przyznać, że dzisiaj było dużo zabawy w chodzonego. Tak też bywa. Góry. Ogólnie dzień udany. Pogoda w trakcie się wyklarowała, co widać po fotach. Tomek przeżył koszmar kondycyjny, mówił, że go zabiłem dzisiaj. Patrząc na to z perspektywy czasu, myślę, że i tak będzie to dobrze wspominał :)