Czwarty dzień i ostatni dzień (trzeci na rowerze). Na koniec postanawiamy zwiedzić (rowerowo) "główną atrakcję" Innsbrucka, czyli Nordpark. Dojeżdżamy do drugiej stacji kolejki (838m n.p.m.) rowerami i tam pakujemy się (oczywiście mamy pierszeństwo, bo musimy ułożyć sobie rowerki) w kolej linową (oczywiście przewóz rowerów jest gratis).