Polska rzeczywistość. Częstochowa dokładnie. Godzina 12ta. 3 godziny poślizgu. Tak właśnie zaczyna się nasza mała wyprawa rowerowym szlakiem orlich gniazd do Krakowa. Założenie na dzisiejszy dzień jest takie by nabić kilometry (czytaj: mało przerw robić). Najlepiej żeby zostało ok. 100km na następny dzień